Dominika – Dobra Córka

W małej miejscowości niedaleko Rzeszowa, w domku na wzgórzu, z którego rozciąga się widok na okoliczne pola, mieszka rodzina doświadczona przez los.

To ludzie, którzy się nie poddają, tylko mówią: „Trzeba robić tak, żeby było dobrze. Musowo trzeba dać radę”. Ich siła polega na tym, że są razem i wspólnie niosą trud codziennego życia. Życia, w którym rok temu zabrakło Żony i Mamy.


Anna odeszła pod opieką Hospicjum Domowego dla Dorosłych DAR-MED w Brzozowie. Mąż, czworo dzieci (jedno już dorosłe) i babcia wspólnie każdego dnia radzą sobie z poczuciem straty, troszcząc się o siebie nawzajem i ciężko pracując na codzienny byt. Warunki życia są trudne, w oczy czasem zagląda bieda. W sytuacji, kiedy w okolicy nie ma możliwości zatrudnienia, wystarczyć musi zasiłek dla bezrobotnych. Na szczęście wokół domu jest ogródek warzywny i są ręce chętne do pomocy.

Tata o swoich dzieciach mówi czule i z dumą: „Pomagają jak tylko mogą, wszystkie posłuszne”. Najstarszy, dwudziestotrzyletni Damian, jest już na własnym rozrachunku. Siedemnastoletnia Dominika, piętnastoletni Dawid oraz trzynastoletni Kuba pozostają pod opieką Funduszu Dzieci Osieroconych. W dniu naszej rozmowy telefonicznej właśnie rozpakowują paczki z prezentami z okazji Dnia Dziecka, „za które bardzo, bardzo dziękujemy” – jak podkreśla Dominika. Nie mogę zobaczyć twarzy dzieci, ale wydaje mi się, że „słyszę” ich uśmiechy. Akcja „Uśmiech Dziecka na Dzień Dziecka” przyniosła oczekiwany efekt.

Tata mówi o swojej córce: „Posprząta, ugotuje, wypierze. Jest dobra, posłuszna”. Dominika dodaje przekornie: „Jak muszę pomagać, to lubię, nie mam wyboru”. Ale zaraz opowiada, że wszystkiego nauczyła się od Mamy: jak dbać o rodzinę, jak prowadzić dom. „Mama była bardzo dobrą gospodynią troszczyła się o wszystkich. Często rozmawiałyśmy. O czym? O życiu, szkole…, takie babskie pogaduszki”.

Mama odeszła 1 lipca, na początku wakacji. Wcześniej starała się przygotować swoje dzieci na nadejście tego momentu i czas, który przyjdzie potem. Dominika bardzo dobrze pamięta jedną z rozmów. „Mama powiedziała mi, żebym dbała o rodzeństwo i tatę” – wspomina. Dziewczyna bardzo poważnie potraktowała te słowa. Dorosłe poczucie obowiązku i odpowiedzialności za najbliższych przyszło wcześnie, ale choć było ciężko – przyjęła je. Na pytanie, czy wraz z upływem czasu czuje się silniejsza, Dominika odpowiada: „Trudno powiedzieć. Jakoś muszę się trzymać”. Po chwili dodaje: „To mnie dużo nauczyło. Trzeba kochać ludzi, bo szybko odchodzą”. Dlatego stara się naśladować Mamę i na ile to tylko możliwe, otoczyć opieką młodszych braci.

Dawid uwielbia grać w piłkę nożną, ale lubi też pracować przy gospodarstwie, zwłaszcza doglądać ogródka warzywnego. Młodszy Kuba również pomaga w domu, a kiedy wykona swoje obowiązki, od razu siada przy komputerze, to jego pasja. „Jesteśmy kochającym się rodzeństwem” – mówi Dominika. Takim, które wspólnie spędza wolny czas. Dzieci lubią z tatą wybrać się nad rzekę, rozpalić ognisko. Po prostu być razem. Babcia nie towarzyszy w tych wyprawach rodzinie ze względu na wiek i złe samopoczucie. Ale dba o wnuki, na ile pozwalają siły i zdrowie.

O rodzinie pamiętają pracownicy Hospicjum. „Często do nas przyjeżdżają, pytają, czego potrzebujemy, przywożą najpotrzebniejsze rzeczy” – wymienia Dominika. To buduje poczucie bezpieczeństwa.

A co z marzeniami o przyszłości? Oczywiście są – piękne, proste, zwyczajne, mówiące o wartościach wpojonych dzieciom przez Rodziców. „Chciałabym być taka jak Mama. Mieć swój dom i rodzinę. Pracować” – mówi Dominika. Na razie największą przyjemność sprawiają jej spotkania z przyjaciółmi, których ma bardzo wielu, gra w szkolnej drużynie siatkówki i sama nauka, zwłaszcza przedmiotów ścisłych. Dziewczyna nieśmiało myśli też o studiach, ale na podjęcie decyzji jest jeszcze czas. Niezależnie od tego, jak potoczy się jej dalsza edukacja, Dominika już wie, co jest w życiu najważniejsze. Rodzina i wzajemna miłość.

Mamy nadzieję, że wszystkie plany oraz marzenia Dominiki i jej braci będą się spełniać. Trzymamy za to mocno kciuki.

Przekaż darowiznę online

kwota:

Fundacja Hospicyjna

Numer konta bankowego
72 1540 1098 2001 5562 4727 0001
KRS 0000 201 002
WSPIERAJ NAS

Wolontariat opiekuńczy

Rocznik

 

WSPIERAMY UKRAINĘ

 

Numer konta bankowego
92 1540 1098 2001 5562 3339 0008 
Prosimy o wpłaty z dopiskiem - Ukraina.

Księgarnia

MIASTO GDAŃSK

 

Tumbo Pomaga i Szkoli

Tumbo Pomaga Dorosłym i Dzieciom

Akademia Walki z Rakiem

Mój osobisty plan zdrowienia

Droga do równowagi

Sfinansowano ze środków Miasta Gdańska